poniedziałek, 30 marca 2020

Wspomnienia starej dobrej motoryzacji - wpis numer 869

Dziś mamy 30 marca 2020 rok. Witam Was Serdecznie moi kochani i życzę dla Was dużo dużo zdrowia (oby ten koronawirus trzymał się od nas jak najdalej). Pomimo że tematyka gadżetowa na mojej stronie została zawieszona nie oznacza to że blog przestaje istnieć (kilka nowych przesyłek cały czas oczekuje na swoją prezentację gdy tylko sytuacja w kraju się uspokoi). Dzisiejszy post będzie nawiązywał do historii. Mowa tu o przeniesieniu się kilka lat wstecz i przypomnieniu sobie, jakie to motoryzacyjne maszyny królowały na naszych ulicach. Wpis przygotowany przy pomocy mojej kolekcji modeli motoryzacyjnych.


Pierwsza grupa autek to kolejno:

1) Mercedes-Benz E-Class w malowaniu dla niemieckiej policji (13 listopada 1975-15 stycznia 1986 rok), 2) Syrena 105 produkowana przez Fabrykę Samochodów Osobowych w Warszawie (1957-1972), 3) Volkswagen Golf I GTI (1974-1993), 4) Fiat 125p produkowany w Polsce w FSO w Warszawie na podstawie licencji włoskiej firmy FIAT (1967-1991) i 5) Fiat 126p pospolicie nazywany maluszkiem (6 czerwca 1973 do 22 września 2000 roku) - prywatnie takiego żółtego maluszka miała kiedyś moja ciocia.


Druga grupa autek to kolejno:

1) Trabant 601 produkowany w Niemieckiej Republice Demokratycznej (1957-1991), 2) Volkswagen T3 Van III generacji zaprezentowany po raz pierwszy w 1979 roku, 3) Nysa 522 był to polski samochód dostawczy produkowany w Nysie w latach 1958-1994, 4) Warszawa 224 polski samochód osobowy produkowany przez FSO w Warszawie oparta o konstrukcję radzieckiego samochodu M20 Pobieda w latach 1951-1973 i 5) Polonez Caro Plus w malowaniu dla polskiej policji - swoją produkcję ten model miał od 31 listopada 1991 do kwietnia 1997 roku.


BONUS:

ŁADA 2107 - był to samochód osobowy typu sedan produkowany przez rosyjskiego producenta Łada. Model znany był w Europie Wschodniej jako Łada Nova, w Europie Zachodniej jako Łada Riva, a w Kanadzie jako Łada 1500 i Łada Signet. Samochód bazujący pośrednio (poprzez starsze Łady 2104, 2105, 2106, 2103, 2102, 2101) na samochodzie Fiat 124. Łada 2107 występuje w następujących wersjach silnikowych: gaźnikowe 1300, 1500 oraz silniki o pojemności 1600 i 1700 z wtryskiem paliwa. Łada 2107 1300 z silnikiem o mocy 65 KM i osiąga 140 km/h (przyspieszenie 0-100km-h 20 s), w wersji "fińskiej" Łada 2107 1300 (w tej wersji posiadała tylny most 4:3 w miejsce standardowego 4:1 oraz w związku z tym skrzynię biegów 5-biegową w miejsce 4-biegowej) przy tej samej mocy silnika osiąga 145km/h (przyśpieszenie 0-100km-h 18,5s); kolejna wersja - 1500 ma 75 KM i osiąga 150 km/h (przyśpieszenie 0-100km-h 17s), oraz pod koniec produkcji wersja z sinikami z wtryskiem jednopunktowym: o mocy 75 KM ale z wyższym momentem obrotowym 122Nm/3000, osiąga 155 km/h (przyśpieszenie 0-100km-h 16s) oraz 1700 o mocy 80 KM i osiąga 157 km/h (przyspieszenie 0-100km/h 14 s) - obie wersje z tylnym mostami o przełożeniu 3:9, ostatnie wersje z czarną osłoną chłodnicy. Jak wspomniano, samochód był produkowany w wersjach narodowej i fińskiej - w tej wersji dodatkowym elementem wyposażenia były wycieraczki i spryskiwanie reflektorów, welurowa tapicerka boczków drzwi, ekonomizer oraz podłokietnik tylnej kanapy. Łada 2107 była produkowana w zakładach Łady (AvtoVAZ) w Togliatti w Rosji, również na eksport. Eksport do Polski zakończono w 1995 roku. 2107 była jednym z najdłużej produkowanych samochodów osobowych w historii motoryzacji. Jej produkcja trwała od 1982 roku, a zakończono ją w Rosji 30 lat później, w roku 2012 (ostatni samochód zjechał z taśmy zakładów IżAwto 17 kwietnia 2012). Powodem zakończenia produkcji była m.in. przestarzała konstrukcja nie przystająca do obecnych wymogów bezpieczeństwa. Następcą 2107 został nowy miejski sedan Granta. Montaż modelu 2107 kontynuowany ma być w Egipcie.


ŻUK - rodzina polskich samochodów dostawczych produkowana w FSC w Lublinie. Opracowany w 1956 roku na bazie samochodu FSO Warszawa, miał wspólne z nim podwozie, silniki (poza silnikiem 4C90) i układ jezdny. Rozwiązanie to z jednej strony przyczyniło się do dużej popularności tego samochodu i jego niskiej ceny, z drugiej zaś strony było powodem rozlicznych wad takich jak: niska trwałość elementów zawieszenia przedniego, wysoko położona skrzynia ładunkowa, wysoko położony środek ciężkości, zbyt mały rozstaw kół, ograniczone możliwości w zakresie wzrostu parametrów samochodu (szczególnie ładowności). Jednakże w okresie produkcji tego samochodu w FSC jego konstrukcja ulegała unowocześnieniu (szczególnie w latach 70.), wprowadzono mocniejsze i oszczędniejsze silniki, zmieniono skrzynię biegów, unowocześniono wygląd zewnętrzny. Następcą stał się samochód dostawczy FS Lublin seryjnie produkowany od października 1993 roku. Konstruktorami pojazdu byli inżynierowie Stanisław Tański oraz Roman Skwarek. Za wygląd nadwozia odpowiedzialny był Julian Kamiński. W szczytowych okresach produkowano 30 tysięcy Żuków rocznie. Samochód produkowany był zarówno na eksport, jak i na rynek krajowy. Nazwa samochodu wzięła się od pasiastego malowania ostatecznej wersji prototypu pojazdu. Została ona zaproponowana przez Juliana Kamińskiego. Żuk dostępny był w różnych wersjach nadwozia - począwszy od nadwozia typu pick-up w pierwszym modelu A 03, poprzez nadwozia typu furgon i skrzyniowe, wersje do przewozu większej liczby osób (towos, mikrobus), po zabudowę specjalizowaną (samochody pożarnicze, do przewozu pieczywa lub odzieży). Poszczególne wersje tworzone były w FSC lub przez przedsiębiorstwa wykorzystujące znaczny tabor Żuków (np. PTHW). Produkcję Żuków zakończono 13 lutego 1998 roku. Łącznie wyprodukowano 587 500 sztuk wszystkich wersji tego modelu.


Tak na zakończenie prezentuje Wam film z parady Mrowiska czyli X Siedleckiego Zlotu Pojazdów Zabytkowych


Na dziś to wszystko 😀 Kolejny nowy wpis już wkrótce 
(obserwujcie bloga i inne moje profile społecznościowe).

środa, 25 marca 2020

Wywiad z Łukaszem Stańczukiem kolekcjonerem autografów z Siedlec - wpis numer 868

Dziś mamy 25 marca 2020 rok. Witam moich wszystkich przyjaciół, czytelników oraz odwiedzających blog "Gadżety na dobry dzień". Trwając cały czas w naszej narodowej kwarantannie #zostań w domu mam dla Was nowy wpis o numerze 868 w historii. Ja wiem co Wy czujecie sam "wariuje już w domu", ale jeżeli są takie nakazy rządzących to musimy to wypełnić 😐😕 Dziś na blogu poruszymy kilka tematów związanych z autografami. Łącznie przygotowałem dla Was kilka pytać na które odpowiedziałem. Myślę że chociaż w takim stopniu odpowiem Wam na pytania związane z moim kolekcjonowaniem autografów.

Wracając jeszcze na chwilę do kwarantanny to mam takie dziwne wrażenie. Ludzie zbierają pieniądze/biorą długie kredyty na swoje wymarzone mieszkanie, remontują je, kupują sprzęty, ozdabiają i tym podobne rzeczy, a gdy przychodzi taki okres jak teraz to ciężko nam jest wysiedzieć w tym naszych gniazdkach.


!!! OK dziś na tapecie mapy autografy i właśnie teraz odpalamy specjalny wpis w tych tematach !!!

1. Jak długo zbierasz autografy ?
Autografy zbieram od 9 października 2015 rok, czyli za 7 miesięcy będzie równo 5 lat. Obecnie kolekcja liczy aż 1297 podpisów - do zobaczenia na stronie LINK.


2. Do kogo napisałeś swój pierwszy list i od kogo otrzymałeś pierwszy autograf ?
Na samym początku mojego kolekcjonowania autografów byłem nastawiony na zbieranie podpisów drogą mailową. Dopiero potem postanowiłem to zmienić i w tym okresie zaraz po Świętach Bożego Narodzenia 2015 wywołałem kilka zdjęć i w pierwszych dniach 2016 roku wysłałem przygotowane listy - niestety nie pamiętam już, do której gwiazdy wysłałem mój pierwszy list. Pamiętam za to, że pierwszym moim autografem otrzymanym po mailowej prośbę był podpis Jerzego Owsiaka. A pierwszą gwiazdą, która pozytywnie odpowiedziała na moją prośbę listowną była aktorka Małgorzata Socha.

3. Który autograf jest dla Ciebie najcenniejszy ?
Chyba nie będę oryginalny jak napiszę że wszystkie są dla mnie cenne. Chyba najbardziej utkwił mi w pamięci list do Teatru Kwadrat z prośbą o przekazanie zdjęć do podpisu dla: Wojciecha Pokory, Ewy Ziętek i Antka Królikowskiego - wysłany w grudniu 2017. Pozytywną odpowiedz otrzymałem trzy miesiące później w marcu - wśród nich było podpisane zdjęcie przez Wojciecha Pokorę zmarłego miesiąc wcześniej. Warto w tym miejscu wspomnieć o dużym autografie na tablicy ze zdjęciem Zenona Martyniuka, który udało mi się wygrać w programie TVP 1 "Świat się kręci". Również bardzo cenię w kolekcji podpisy zdobyte osobiście od gwiazd.

4. Która dedykacja najbardziej Ci się podoba ?
Było ich kilka: 1) autograf + odbity na pocztówce całus od Basi Kurdej Szatan wraz z autografami od aktorów spektaklu "Legalna Blondynka", 2) autograf od Aleksandry Przesław, która odpisała mi w liście, że jest pod wrażeniem mojej kolekcji autografów, 3) Kurt Scheller gdzie poza podpisanym zdjęcie otrzymałem dodatkowo fartuch jego akademii.

5. Czy otrzymałeś kiedyś liścik od aktorki/aktora ?
Tak kilka razy takich krótkich listów od gwiazd zdarzyło mi się otrzymać między innymi od: Zofii Nowakowskiej, Anny Durki, Weroniki Jaskółki, Marty Mazurek, Karoliny Nowakowskiej, Aleksandry Radwan czy Grażyny Zielińskiej.

6. W który list włożyłeś najwięcej pracy ?
Nie ma takich, ponieważ ja we wszystkie listy staram się włożyć jak najwięcej pracy, aby gwiazda do której piszę nie miała poczucia że pisałem go tak na owal. Warto też wspomnieć że wszystkie moje listy piszę odręcznie a nie drukuje ich.

7. O kogo autografie marzysz ?
To zależy, o której kategorii autografów rozmawiamy czy jest to muzyka, aktor, sport czy inne. 
 
8. Czy pamiętasz jakieś szczególne wydarzenia co do otrzymania autografu ?
Było takie jedno podczas jednodniowego pobytu Prezydenta RP Andrzeja Dudy w Siedlcach. To właśnie wtedy udało mi się przebić przez ochronę i otrzymać mój pierwszy osobiście zdobyty podpis od Prezydenta i to jeszcze dzień przed moimi urodzinami.


9. Co Ciebie denerwuje w kolekcjonowaniu autografów ?
Tak zwani pseudo kolekcjonerzy, który nawet autograf zdobyty przez maila chcą sprzedać. Bo umówmy się inna jest sprawa gdy ktoś ma 2-3 podpisane zdjęcia gwiazdy i chce sprzedać innemu kolekcjonerowi autograf a inna jest rzecz jak ktoś wszystkie zebrane podpisy od razu przeznacza na sprzedaż. Również czasami i tu znajomi kolekcjonerzy przyznają mi rację, że nasza Poczta Polska potrafi list zagubić - nie zapomnę jak raz otrzymałem kopertę z odciśniętym na nim śladzie buta.

10. Czego uczy kolekcjonowanie autografów ?
Na pewno cierpliwości ! Jeżeli ktoś myśli, że na autograf od każdej gwiazdy czeka się tylko kilka dni to jest w błędzie. Mam w swojej kolekcji autografy, na które czekałem kilka dni, 1,5 roku, a nawet 2 lata.


11. Jak wygląda proces otrzymania autografu ?
Wyszukanie adresu (agencji aktorskiej/teatru/adresu prywatnego), na który można wysłać list -> wyszukanie ładnego zdjęcia i wydrukowanie go -> napisanie listu -> zaadresowanie koperty do aktora i drugiej na siebie -> kupienie znaczków -> wrzucenie gotowego listu do skrzynki lub zostawienie go u Pani na poczcie w okienku -> oczekiwanie na odpowiedz.


12. Czy znasz innych kolekcjonerów autografów?
Oczywiście utrzymuje kilka kontaktów z kolegami i koleżankami po fachu. Wymieniamy się swoimi okazami w kolekcjach czy rozmawiamy na różne tematy o tematyce autografów. Jest nawet na Facebook'u kilka grup zrzeszających kolekcjonerów.

13. Gdzie przechowujesz autografy ?
Łącznie mam 7 albumów na zdjęcia + 3 segregatory (jeden duży i dwa mniejsze).


Staram się autografy łączyć w takie miejsce zbiory jak na przykład te przedstawione poniżej na zdjęciu:




14. Czy teraz w okresie kwarantanny/koronawirusa wysyłasz listy ?
Nie ! Tak samo, jak mój blog "Gadżety na dobry dzień" wstrzymałem prace. Na marginesie mogę powiedzieć, że przygotowuje się, aby po tym trudnym na nas czasie kilka nowych listów wysłać - obecnie na przykład wyszukuje zdjęcia gwiazd do wywołania.

Jeżeli macie jakieś pytanie, na które nie odpowiedziałem zachęcam do zamieszczania ich w komentarzach pod tych postem - pozdrawiam i życzę dla Was dużo dużo zdrowia 😀

Na dziś to wszystko 😀 Kolejny nowy wpis już wkrótce 
(obserwujcie bloga i inne moje profile społecznościowe).